Wyciek 421 tysięcy e-maili AfD po włamaniu do dostawcy hostingu partii

Rodzaj
Streszczenie
Data
Kategoria
Incydenty
Redakcja
Paweł Rosół
Źródło
CyberDefence24 ()

Nieznani sprawcy opublikowali 421 179 wiadomości z dziesięciu skrzynek niemieckiej AfD. Partia potwierdza wrześniowy atak na swojego dostawcę hostingu i mówi o starych skrzynkach, a niemieckie media znalazły w zbiorze korespondencję z 2026 r.

W poniedziałek 19 października 2026 r. na anonimowej stronie pojawił się zbiór 421 179 e-maili niemieckiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), o objętości 281 GB. Sprawcy podają, że wiadomości pochodzą z dziesięciu skrzynek, w tym ze skrzynki na nazwisko byłego przewodniczącego partii Alexandra Gaulanda i z adresu kontaktowego centrali partii. Rzecznik AfD potwierdził „Bildowi”, „taz” i agencji dpa, że we wrześniu 2026 r. zaatakowano dostawcę usług hostingowych partii i skopiowano części kilku skrzynek, w większości nieużywanych od lat. Atak miał zostać szybko wykryty i przerwany, a poszkodowani użytkownicy powiadomieni. Według partii aktualne skrzynki władz federalnych nie zostały naruszone.

Ta wersja nie zgadza się z tym, co znaleźli dziennikarze. Handelsblatt pisze, że w zbiorze są też wiadomości z 2026 r., a „taz”, że korespondencja sięga od 2014 r. do września tego roku. Mirko Ross, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, powiedział „Tagesspieglowi”, że po pierwszym przejrzeniu to nie są stare dane. Portal t-online wymienia bieżącą korespondencję sądu partyjnego w Nadrenii Północnej-Westfalii, a także dokumenty tożsamości, wyciągi z kont, rachunki i listy członków. Strona z materiałem została zarejestrowana w połowie października (dpa) i pokazuje streszczenia około 39 tysięcy wiadomości, przygotowane najwyraźniej z pomocą sztucznej inteligencji („taz”). Same wiadomości mają leżeć na osobnym serwerze. Źródła w partii powiedziały dpa, że e-maile wyglądają na autentyczne, ale streszczenia zawierają nieścisłości.

Drogę włamania znamy tylko z relacji sprawcy, którą przekazał kanał International Cyber Digest, a opisał Borns IT- und Windows-Blog. Wszystkie strony internetowe AfD miały działać na wspólnym klastrze hostingowym. Jedna nieaktualizowana strona pozwoliła mu podnieść uprawnienia, dostać się do reszty klastra i podłączyć kopię zapasową poczty. Nikt tego niezależnie nie potwierdził. Portal t-online przypomina, że partia ma własną spółkę Alternita Dienstleistungs-GmbH, która świadczy między innymi hosting serwerów, stron i poczty, a według źródeł dpa Alternita jest wśród poszkodowanych. „taz” podaje, że już we wrześniu w partii ostrzegano przed wiadomością phishingową.

Jeśli Twoja organizacja trzyma strony internetowe i pocztę na wspólnym hostingu, ta relacja pokazuje, jak daleko może sięgnąć jedna zapomniana strona. Skrzynki, z których według partii od lat nikt nie korzystał, nadal istniały i trafiły do wycieku.

Źródła

Szkic tej wiadomości przygotował model językowy na podstawie źródeł zebranych ; tekst sprawdził i zatwierdził autor przed publikacją.